• Polski
  • English
  • Deutsch
  • Español
  • Русский

Aleksandretta Chińska - Psittacula derbiana

Aleksandretta Chińska występuje w południowo-wschodnim Tybecie i zachodnich Chinach w prowincji Yunnan i Szechwan. Spotkać ją można najczęściej w górskich lasach sosnowych i dębowych. Ponieważ region jest ten stosunkowo trudno dostępny i mało zbadany przez ornitologów, nie wiele wiadomo o życiu w naturze tych pięknych papug. Spotykano je nawet na wysokości 4000m n.p.m.

Wiele źródeł wskazuje na zmniejszającą się dziką populację Aleksandrett Chińskich w naturze, wskazując kłusownictwo jako główny powód.
Wyróżnia się dwa podgatunki, które różnią się wielkością i intensywnością ubarwienia.
Psittacula derbiana derbiana – występuje głównie w Tybecie
Psittacula derbiana chinensis – podgatunek zamieszkujący Chiny
 Aleksandretta Chińska jest podobna do popularnej w naszych hodowlach Aleksandretty różanej (Psittacula alexandri) różni się zdecydowanie wielkością i intensywnością barw.
Zarówno samiec jak i samica mają charakterystyczną dla tego gatunku liliową pierś, grzbiet i skrzydła są natomiast zielone, głowa zielona z charakterystycznymi czarnymi policzkami. Dymorfizm płciowy szczególnie trudno zauważalny w okresie młodzieńczym (do 3 lat). Młode, bowiem wyglądają niemal identycznie jak samica. Często, więc spotykane w handlu są pary składające się z dorosłego samca i osobnika młodocianego, który to „udaje” samice dla potrzeb udanej transakcji….
Dorosłe samce bardzo łatwo rozpoznać po charakterystycznym intensywnie czerwono – pomarańczowym dziobie. Samice natomiast mają dziób czarny, z wyżej sięgającymi czarnymi policzkami. W naturalnym środowisku często widuje je się przelatujące niewielkimi stadami, liczącymi do 50 szt., Dlatego bardzo zachęcam wszystkich do stadnej hodowli tych papug, mają one niesamowicie rozwinięty instynkt społeczny, i dobrze się czują w grupie. Oczywiście wielu hodowców z dużym powodzeniem rozmnaża te ptaki w parach, ale na pewno nie doświadczyli tylu wrażeń, jakie niesie za sobą obserwowanie ich stadnych zachowań. Jeśli więc planujemy hodowlę Aleksandrett Chińskich warto pomyśleć o zakupie większej ilości ptaków. Ważne, aby ptaki, które zakupimy były młode, bowiem znacznie łatwiej się zaaklimatyzują do nowych warunków. Trudne określenie płci u młodych osobników wymusza na hodowcy zastosowanie metod laboratoryjnych (DNA lub endoskopia), pozwoli to już we wczesnym okresie tworzenia stada, określić liczbę samic i samców i ewentualnie ją skorygować. Część hodowców uważa, że można określić płeć zwłaszcza u pisklaków, po kolorze dzioba i wielkości głowy. Wydaję mi się jednak, że nasze domniemania warto poprzeć badaniami laboratoryjnymi. Uchroni nas to przed późniejszą ingerencją w zgrane i zżyte ze sobą stado. Moje Aleksandretty Chińskie hoduje w dużej przestronnej wolierze zewnętrznej gdzie przebywają cały rok. Papugi te, ponieważ w naturze występują w stosunkowo surowym klimacie bardzo dobrze nadają się do polskich wolier zewnętrznych z dwóch powodów. Przede wszystkim są odporne na niskie temperatury, jeśli więc zapewnimy im schronienie od wiatru i śniegu w postaci osłoniętej części woliery bez najmniejszych problemów przetrwają naszą zimę. Ważne również, zwłaszcza w hodowli jest to, że naturalny sezon lęgowy, który przypada na koniec kwietnia – początek czerwca, niemal idealnie pokrywa się z naszą porą wiosenną. Nie ma, więc powodu, aby na lęgi ptaki przenosić do ogrzewanych pomieszczeń i sztucznie symulować do lęgów. Przychodzące z końcem marca ocieplenie jest najlepszym stymulatorem tych papug. Woliera dla Aleksandrett Chińskich musi być wykonana z trwałego materiału, drewno zdecydowanie odpada, nawet założenie siatki od wewnętrznej strony konstrukcji nie uchroni nas przed niszczycielskim i niezwykle silnym dziobem „Chińczyka”. Te same aspekty należy wziąć pod uwagę szykując budkę lęgową. Osobiście budki wykonuje samodzielnie z grubych 4-5cm desek dębowych, w środku montuje specjalną półkę tuż poniżej otworu wejściowego. Półka ta niweluje ryzyko rozbicia jajek, przez spłoszonego lub rozpędzonego ptaka. Często również obserwowałem samca, który przesiadywał na półce karmiąc samice, sam jednak nie wchodził do środka. Aleksandretty lubią głębokie budki. Osobiście stosuję różne głębokości od 60 do 110cm, dno wytoczone w kształcie misy, aby ułatwić papudze wysiadywanie i uchronić jajka przed rozrzuceniem i wyziębieniem. Nawet zastosowanie tych wszystkich zabiegów nie uchroni nas przed dewastacją budek podczas sezonu lęgowego. We wrześniu po skończonych lęgach czeka nas demontaż i wymiana w budkach desek, które na pewno zostaną konkretnie zeskrobane.  Bardzo szybko zauważymy, kiedy u Chińczyków zbliża się sezon lęgowy. Samce paradnie spacerują po żerdziach stukając dziobami oraz wykonując charakterystyczne skłony w kierunku samic. Kilka razy zaobserwowałem popisy, kiedy to samiec brał do dzioba kawałek drewna i bębnił nim o żerdź lub wejście budki lęgowej. Samice natomiast coraz częściej zaczynają znikać w budkach, z których dochodzi do nas chrobotanie i odgłosy strugania drzewa. Czasami samica składa bardzo szybko jaja już w połowie kwietnia, niektórym jednak dłużej schodzi na przygotowaniu gniazda. W przerwach pomiędzy skrobaniem dziupli, samica wychodzi na zewnątrz gdzie kilka razy dziennie odbywa się kopulacja, jest to bardzo ciekawy spektakl, który życzę obejrzeć każdemu miłośnikowi papug. Oczywiście samica przez cały okres budowy i przygotowania gniazda jest karmiona przez samca. W niektórych budkach stwierdzałem nawet 10 cm warstwę wiór powstałą w wyniku skrobania przez samicę budki. Na tak przygotowane podłoże samica składa od 3 do 5 białych jajek, inkubacja trwa 23 dni, przy czym należy wziąć poprawkę na odstępy pomiędzy poszczególnymi zniesieniami. Niezwykle ciężko, bowiem precyzyjnie określić, kiedy samica dokładnie rozpoczęła inkubację jaj. Aleksandretty Chińskie to doskonali rodzice z dużym zaangażowaniem wychowujący młode, do nas – hodowców należy zapewnić im tylko odpowiednie możliwości. Najważniejszą rzeczą jest oczywiście pokarm, w czasie wychowu młodych nie możemy pozwolić sobie na najmniejsze choćby zaniedbania. W tym okresie podaję maksymalnie zróżnicowany pokarm, podstawę stanowi ziarno dla dużych papug, stosuję gotowe mieszanki belgijskiej firmy Beyers nr 60 i 64 które mieszam w proporcji 1:1. Gdy usłyszę pierwsze piski z budek lęgowych podaję dodatkowo mieszankę jajeczną i 3 razy dziennie gotowane jajko. Ważne, aby w gorące dni jajka wymieniać kilka razy dziennie, bowiem przy dużych temperaturach, jakie panują u nas w maju i czerwcu jajko bardzo szybko kiśnie i staje się zagrożeniem zarówno dla piskląt jak i dorosłych papug. Co dwa dni ptaki dostają również sałatkę owocową w skład której wchodzi, najczęściej jabłko, burak czerwony, marchew, pomarańcz, rdest ptasi, natka pietruszki, i banan. Nie ma, co przesadzać z ilością podawanych owoców, ponieważ niezjedzone przez papugi owoce szybko się psują. Szybko nauczymy się ile nasze ptaki mogą zjeść i będziemy dostosowywać ilość do możliwości.  Młode Aleksandretty Chińskie przebywają w budkach lęgowych prawie dwa miesiące, obrączkujemy je obrączkami o średnicy 9,5 – 10mm. Warto zainwestować w dobrze oszlifowane, solidne obrączki, uchroni nas przed nieprzyjemnymi niespodziankami.
Młode wyfruwają z budek po około 2 miesiącach i wtedy zaczyna się najtrudniejszy okres w ich życiu. Zagrożeniem mogą być przede wszystkim drapieżniki, których młode ptaki jeszcze nie są świadome. Należy zadbać, by młode ptaki nie nocowały na siatce, stanowią powiem łakomy kąsek dla sów i innych naszych rodzimych drapieżników.

 

Aleksandretty chińskie to bardzo spokojne i towarzyskie ptaki, nigdy nie zauważyłem przejawów agresji wobec innych członków stada, czy też innych papug, które zamieszkują przyległe woliery. Osobiście nie doświadczyłem hodowli wielogatunkowej Aleksandret chińskich, ale wydaje mi się, że nie byłaby ona konfliktowa.
Ptak ten bardzo dobrze nadaję się do hodowli domowej, myślę, że jest to bardzo dobra propozycja dla miłośników papug, którzy chcieliby mieć ładną, inteligentną papugę, która ma spore możliwości naśladowcze a jednocześnie nie jest zbyt kosztowna. Jedynym mankamentem mogą być ich odgłosy, szczególnie intensywne rano i wieczorem, nie są jednak tak szczebiotliwe jak rudosterki czy papużki faliste.
Nie wyhodowano mutacji barwnych tych aleksandrett, chodzą pogłoski o odchowie niebieskiej mutacji we Francji, ale nie zostało to udokumentowane. Aleksandretty Chińskie to piękne i majestatyczne ptaki, które mogą być niesamowitą ozdobą naszych wolier. I choć nie jest to w Polsce ptak popularny w naszych hodowlach ma wszystkie niezbędne cechy by się nim stać. Dlatego zachęcam wszystkich do hodowli ty niesamowitych papug.

to top
facebook
allegro